Sklepy internetowe – Tradoro

Obiecałem recenzje Tradoro więc proszę bardzo, choć niestety trochę później niż przewidywałem. Oczywiście założyłem sobie konto testowe na tej platformie i postanowiłem się trochę pobawić zakładając wyimaginowany sklep internetowy.

Wszelkie uwagi, odczucia czy też wrażenia skrzętnie notowałem i tak powstał ten oto wpis. Mam nadzieję, że rozumiecie iż wszystko to co tu znajdziecie jest czysto subiektywną (choć zazwyczaj staram się być obiektywny) oceną systemu i jeżeli sami zamierzacie otwierać sklep powinniście zawsze przetestować dane oprogramowanie na własną rękę.

Tradoro jak piszą sami producenci tego oprogramowania jest to platforma sklepowa oferująca swoje produkty w modelu SaaS (czyli wynajmu aplikacji). Właścicielem owej platformy jest firma D&L Technology Sp. z o.o. która powstała w grudniu 2009 roku.

Aktualnie oprogramowanie sklepów sprzedawane jest w trzech podstawowych pakietach plus dodatkowy dostosowywany do potrzeb klienta. Koszty wynajmu aplikacji zaczynają się już od 36zł/msc. choć najtańszy z pakietów nie wygląda zbyt zachęcająco (do 200 produktów, 1GB transferu i tylko jedno konto pocztowe). W sklepie w którym opisy produktów bogate są w zdjęcia taki transfer może nie wystarczyć.

Jak już chyba wspominałem wcześniej nie przepadam za formą udostępniania produktu polegającej na zbieraniu danych osobowych. W dobie nieufności do wszelkiego rodzaju zakładania kont nie sądzę by taka praktyka przyniosła więcej plusów niż minusów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż marketingowo takie takie założenie konta daje większą możliwość sprzedaży. Jak klient założy trial to znaczy, że jest choćby odrobinę zainteresowany więc dobry sprzedawca jest w stanie zakończyć proces sprzedaży. Demo ogólnodostępne nie daje już takich możliwości.

D&L Technology Sp. z o.o. jak wynika z pięknego zdjęcia na stronie firmowej zatrudnia sporą ilość  ludzi (2 msc. temu było ich 45szt.) to też koszty stałe muszą mieć znaczne a biorąc pod uwagę, że na rynku działają od niedawna wątpię by byli rentowni. Z wywiadu jakiego udzielił Dawid Natkaniec (reprezentant firmy Tradoro) Arturowi Kurasińskiemu we wrześniu wynika, iż firma ma spore rezerwy gotówki i nie należy się martwić rychłym zwijaniem interesu. Aktualnie bardzo ciężko wejść na rynek oprogramowanie e-commerce bez dużego zespołu i pokaźnego portfela ale mimo wszystko dziwie się aż tak rozbudowanej kadrze pracowniczej. No chyba, że większość z tej ekipy to sprzedawcy ;).

Wracając do samego oprogramowania zacznę od panelu administracyjnego gdyż po założeniu nowego konta demo jest całkowicie puste co znacznie utrudnia oceną (osobiście uważam nawet, że jest to spory minus gdyż pierwsze wrażenie jest bardzo istotne w procesie podejmowania decyzji).

Wizualnie panel administracyjny zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie. Kolorystyka wielu osobą kojarzy się z Windowsowską Vistą co oczywiście niektórzy uznają za minus. Ja jednak nie mogę w tej kwestii nic zarzucić Tradoro, wizualnie panel jest fajny.

Po pozytywnym pierwszym wrażeniu bardzo szybko przyszła jednak pierwsza frustracja. Bo dobrych 2 minutach klikania na wszystko co choć zdawało się klikalne nadal nie wiedziałem jak tego panelu do jasnej chol… używać. Widziałem już nie jeden system do zarządzania sklepami internetowymi ale takiego zaskoczenia nie przeżyłem nigdy. Szczerze zastanawiałem się czy nie zerknąć do instrukcji obsługi (już się nie dziwię, że Tradoro udostępnia sporo filmików instruktażowych).

Okazało się, że ta piłeczka w lewym górnym rogu robi za skrót do Menu  i aby cokolwiek zrobić właśnie tam muszę kliknąć. Później już jakoś poszło udało mi się dodać kilka kategorii, produktów i przetestować parę innych sekcji.

Dłuższą chwile poświęciłem systemowi do zarządzania wyglądem sklepu gdyż na platformach tego typu istotne jest by mieć dostęp do choćby plików css by móc coś samemu pogrzebać. Tradoro umożliwia w prosty sposób stworzyć sklep dając możliwość wyboru z pośród 300 gotowych rodzajów tła i 50 stylów części środkowej (jakość proponowanych szablonów zostawiam do oceny każdego z was). System daje również możliwość dodania logo lub wyboru animacji nagłówka. Możemy także zarządzać widgetami (modułami takimi jak promocje czy kategorie) , zmieniać ich położenie, wielkość dodawać własne.

Brakuje mi niestety bezpośredniego dostępu do plików skórki jak to jest np w systemie Shoper.

Bardzo specyficzne podejście system Tradoro prezentuje również w aspekcie zarządzania plikami.

Początkowo bardzo spodobało mi się narzędzie do zarządzania mediami (zdjęciami i innymi plikami), funkcja dodawania wielu plików jednocześnie, możliwość tworzenia drzewa katalogów  do których możemy importować pliki, filtrowanie, wyszukiwarka. Jednym słowem fajna zabawka. Niestety przy dodawaniu produktów zauważyłem jeden minus takiego rozwiązania. Przy każdorazowym dodawaniu produktów aby dodać do niego zdjęcie muszę najpierw dodać zdjęcie tego produktu poprzez managera plików i dopiero później w produkcie wybrać dane zdjęcie. Przy kilku plikach nie jest to może problem ale dodawanie np 1000 produktów w dodatku z dużą galerią może spowodować spore zamieszanie przy wyszukiwaniu tego konkretnego zdjęcia.

Oczywiście możemy sobie pomóc filtrowaniem i wyszukiwarką ale biorąc pod uwagę, iż zazwyczaj właściciele sklepów do których kierowane jest Tradoro korzystają ze zdjęć producentów lub bardzo często kopiują zdjęcia z innych stron internetowych trzeba brać pod uwagę, że zdjęcia te będą posiadać nazwy niezwiązane z samym produktem. Osoby przesiadające się z innych systemów będą zapewne miały spore problemy aby przyzwyczaić się do takiego rozwiązania.

Co do funkcjonalności systemu to poza licznymi gotowymi motywami graficznymi  niestety nie widzę nic co wyznaczałoby nowe trendy lub przynajmniej wychylało się ponad standardowe rozwiązania proponowane przez konkurencje. Jeszcze wiele jest w tym kierunku do zrobienia ponieważ przeciętność funkcjonalna może już nie wystarczyć by przebić się na tyle by zająć większą część rynku.

Trochę się rozpisałem więc ocenę części klienckiej ograniczę do minimum. Przeglądałem kilka sklepów pracujących na platformie Tradoro. Szybkość działania każdego z nich była zadowalająca choć przy sklepach z bogatszą oprawą graficzną czasami pojawiał się problem powolnego wczytywania plików graficznych.

Ścieżki zakupowe może nie zależą już tak bardzo od systemu ale podoba mi się, że koszyk pozbawiony jest elementów rozpraszających uwagę klienta co wpływa pozytywnie na efekt rezygnacji z zakupów. Z procesu dokonywania zakupu nie zrozumiałe tylko jednego, czemu przy zakładaniu konta w sklepie muszę akceptować regulamin konta Tradoro? Nie wiem czy to błąd ale tak było we wszystkich sklepach jakie widziałem na tej platformie. Możliwe, że jest tak ustawione standardowo a właściciele nie są tego świadomi. Tak czy inaczej troszkę mnie to zdziwiło.

A teraz moja blogowa ocena systemu:

Strona Techniczna – brak dostępu do systemu
Funkcjonalność – 5,5
Intuicyjność – 4,5
Obsługa klienta – 7,0

Aktualizacje – brak informacji

Jakość ogółem – 5.5
Cena/Jakość – 5,0

Jedna odpowiedź do “Sklepy internetowe – Tradoro”

  1. Witam,

    Ja obecnie prowadzę swój sklep na tej platformie i muszę przyznać, że jestem zadowolony. Przed wyborem sklepu testowałem inne platformy, niektóre były prześmiesznie drogie i oferowały połowę tego, co mam w Tradoro.

    Tutaj przede wszystkim warta zauważenia jest integracja z Allegro, która działa bez zarzutu, jak również możliwość dodawania produktów jak i zmiany wyglądu sklepu w sposób prosty i szybki –
    http://skocz.pl/www.tradoro.pl

    Poniżej link do mojego sklepu z gadżetami
    http://www.nobleshop.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.